Strona Główna » Aktualności » Dalajlama: w kwestii praw człowieka „Chiny zachowują się jak dziecko”

Dalajlama: w kwestii praw człowieka „Chiny zachowują się jak dziecko”

AFP (środa, 22 kwietnia 2009)

25 kwietnia 2009

KIMIKO DE FREYTAS-TAMURA(AFP)

TOKIO, JAPONIA – 22 kwietnia 2009 – W środę Dalajlama powiedział, że Chiny stosując represje wobec Tybetańczyków i innych mniejszości narodowych „zachowują się jak dziecko” i dodał, że brakuje im moralnego autorytetu prawdziwego supermocarstwa.

Duchowy przywódca Tybetańczyków powiedział dziennikarzom w Japonii, że Chiny, które chełpią się swoją siłą – militarną i gospodarczą oraz wielkością swojej populacji, jednocześnie obawiają się nawet niewielkich oznak sprzeciwu.

Zwracając się do dziennikarzy w czasie konferencji prasowej w Tokio, gdzie zatrzymał się w drodze do Europy i Stanów Zjednoczonych, powiedział, że postrzega Chiny, jako „wielki naród, który zachowuje się jak dziecko”.

Powiedział dalej, że władze rutynowo aresztują jednostki o poglądach innych od obowiązujących i podkreślił, że: „tak ogromny, ponad miliardowy naród nie ma powodu, żeby tak bardzo się bać”.
„Jedna lub dwie osoby o innych poglądach i natychmiast mają one problemy z władzami. Tak nie powinno być. Jesteście wielkim narodem. Powinniście mieć więcej zaufania do samych siebie”.
Dalajlama powiedział również, że jest przekonany, iż podczas gdy Tybetańczycy są biedni, to ich siłą jest otwartość, zaś „jedną ze słabości chińskiego rządu jest brak przejrzystości, zawsze podają oni zafałszowane informacje”.

Tybetański przywódca powiedział, że Chiny stają się supermocarstwem i są już „potęgą militarną i gospodarczą oraz pod względem liczby ludności.”

„Czwartym warunkiem, który trzeba spełnić, aby stać się supermocarstwem, jest autorytet moralny” powiedział. „Tego Chinom brakuje. Autorytet moralny jest bardzo, bardzo istotny. Najważniejsze jest zaufanie. Tajemnice państwowe niszczą zaufanie. Stanowi to największą przeszkodę na drodze do uzyskania autorytetu moralnego.”

Dalajlama mówił 50 lat po tym jak przybył do Indii po stłumieniu przez Chiny tybetańskiego powstania w 1959 roku i ponad rok po stłumieniu protestów w marcu 2008.

Gwałtowne anty-chińskie protesty wybuchły w Lhasie w marcu zeszłego roku i rozprzestrzeniły się po całym Tybecie i sąsiednich zamieszkałych przez Tybetańczyków obszarach, co stało się źródłem ogromnego zakłopotania dla rządu chińskiego, który przygotowywał się w tym czasie do Letnich Igrzysk Olimpijskich w Pekinie.

Organizacje pro-tybetańskie mówią o tysiącach aresztowań, a Tybetański Rząd na Wychodźstwie podaje, że ponad 200 osób zostało zabitych.

Rząd w Pekinie twierdzi, że „uczestnicy zamieszek” są odpowiedzialni za śmierć 21 osób, zaś siły bezpieczeństwa zabiły tylko jednego „buntownika”.

Zapytany o wyroki dla Tybetańczyków za podpalenia w czasie zamieszek, w tym wyroki śmierci, Dalajlama powiedział, że przestępcy powinni zostać ukarani, ale nie ma zaufania do chińskich sądów.
„Wszystkie te wyroki są umotywowane politycznie, „ powiedział, „tak więc mamy do nich duże zastrzeżenia.”

„Chińska Republika Ludowa, jako całość jest krajem bezprawia, nie ma tam niezależnego sądownictwa. Wszystko jest kontrolowane przez partię.”

Chiny oskarżyły Dalajlamę o wzniecenie protestów i odpowiedziały na nie zakrojoną na ogromną skalę operacją sił bezpieczeństwa.

Podczas gdy Dalajlama mówi, że dąży jedynie do większej autonomii dla Tybetańczyków w ramach ChRL, Pekin nazywa go separatystą i wywiera nacisk na światowych przywódców, aby nie spotykali się z Laureatem Pokojowej Nagrody Nobla.

Dalajlama zripostował w środę mówiąc, że władcy Chin „są bardzo krótkowzroczni” i – używając terminu często używanego przeciwko niemu – to ich działania są „rozłamowe”.

„Dla naszego własnego dobra, dla naszego rozwoju gospodarczego – naprawdę chcemy pozostać częścią ChRL, pod warunkiem, że będziemy mieli minimalną autonomię chroniącą naszą kulturę, duchowość i środowisko naturalne.”

Kończąc swoją konferencję prasową, Dalajlama zachichotał mówiąc, że spodziewa się „reprymendy” ze strony chińskiej państwowej agencji prasowej Xinhua z powodu tych komentarzy.

Dalajlama odleciał we środę do Stanów Zjednoczonych, skąd następnie ma udać się do Europy, gdzie odwiedzi między innymi Danię, Islandię i Holandię.
.

źródło: www.dalailama.com