Strona Główna » Aktualności » Dalajlama o świeckiej etyce

Dalajlama o świeckiej etyce

Poniedziałek, 27 kwietnia 2009

4 maja 2009

Santa Barbara, Kalifornia, USA, 24 kwietnia 2009 (Elizabeth Schwyzer, Santa Barbara Independent) – Po wygłoszeniu trudnego dwugodzinnego wykładu o zawiłościach filozofii i praktyki buddyjskiej, w piątek po południu podczas konferencji prasowej o godz.13 i następującego po nim publicznego wykładu na temat etyki, Dalajlama zmienił styl i mówił w jasny i przejrzysty sposób o współczuciu, wartościach i dialogu.

„Gdziekolwiek jadę, zawsze podkreślam wagę współczucia” powiedział do grupy około 30 zebranych dziennikarzy. „Uważam je za źródło siły i wiary w siebie.” Przez całe popołudnie Dalajlama jasno rozróżniał pomiędzy etyką świecką i religijną. „Niektórzy mówią, że Boga nie ma, inni mówią, że jest Bóg. Wielka różnica, eh?” Ale to nie jest problem.” Etyka, wyjaśnił oczarowanemu sześciotysięcznemu tłumowi podczas popołudniowego wykładu, nie jest w żadnej mierze kwestią religijną, lecz polega raczej na osiągnięciu ducha jedności – odrzuceniu mentalność „my kontra oni” i skupieniu uwagi na naszych wewnętrznych wartościach. Mówiąc o swoim życiu, w tym o stracie ojczyzny w wieku 24 lat, a następnie słuchaniu przez 50 lat rozdzierających serce wieści o tragedii swojego narodu, Dalajlama wyjaśnił: „W czasie tego okresu pieniądze nie przyniosły mi pocieszenia.” Jego ulubiony zegarek, jego koty i psy, nawet przyjaciele, jak powiedział, nie przyniosły mu wewnętrznego spokoju. Kluczem do niego okazały się „wewnętrzne współczucie, duch przebaczenia i realistyczne nastawienie.”
Dalajlama znany jest ze swojego poczucia humoru, w tym ze skłonności do chichotu, i pomimo lekkiego przeziębienia był w piątek w świetnej formie, śmiał się, gdy w tłumie zadzwonił telefon komórkowy i gdy jego mikrofon chwilowo przestał działać, z chłopięcą radością opowiadał anegdoty ze swojego życia. Aby zilustrować wagę odpowiedniego wychowywania małych dzieci, 74-letni Dalajlama opowiadał o swoim własnym dzieciństwie w wiejskim rejonie Tybetu, gdzie jego niepiśmienna, pracująca na farmie matka okazywała mu przez cały niezmiernie dużo czułości. „Wykorzystywałem to” wykrzyknął, demonstrując w jaki sposób siedząc na jej ramionach chwytał ją za uszy i „powoził” po całym obejściu. Z szeroko otwartymi oczami śmiał się do rozpuku ze swoich własnych słów. „Znęcałem się nad swoją własną matką! Lecz teraz mam już trochę współczucia i zasiała je we mnie moja matka.”

Podczas gdy takie historie – i nauki, które z nich wynikają, mogłyby by świadczyć o braku politycznego i intelektualnego wyrafinowania, w istocie jest zupełnie odwrotnie – pokazują one jego umiejętność pomijania niejasności teorii i podejścia naukowego, w celu bezpośredniego przekazania sedna sprawy. Dalajlama, który od półwieku próbuje nawiązać szczery i otwarty dialog z Pekinem, mówił o tym, co jego zdaniem stanowi podstawę sprawiedliwości i pokoju między narodami. „Zdrowe społeczeństwo nie pochodzi od rządu, lecz mogą je stworzyć rodziny i indywidualne jednostki,” powiedział i dodał, że ponieważ obecnie duża część ludzkości nie jest specjalnie religijna, „Musimy znaleźć sposoby i środki, aby uświadomić tym ludziom, jak bardzo ważna jest etyka moralna.”

Niezależnie od tego czy mówił o recesji gospodarczej, relacjach między Tybetem a Chinami, czy też doradzał studentom chcącym pracować na rzecz sprawiedliwości społecznej, Dalajlama wskazywał na możliwości praktykowania współczucia, tolerancji i realizmu, sugerując, że one z kolei mogą powstać jedynie z samowiedzy i zdrowych relacji osobistych. I chociaż buddyści tybetańscy na całym świecie uważają go za wcielenie Buddy, a miliony ludzi na całym świecie zwracają się do niego w poszukiwaniu przewodnictwa duchowego i mądrości, Dalajlama podczas swoich wykładów dał jasno do zrozumienia, że uważa się za zwykłego mnicha. „Chcę wam powiedzieć – nie jestem nikim specjalnym”, mówił z naciskiem w piątek. „Jestem tylko zwykłą istotą ludzką, zupełnie tak jak wy.”

Tłumaczenie: J.S

źródło: www.dalailama.com więcej informacji: www.dalailama.com