Odważny raport pekińskich uczonych ujawnia fiasko chińskiej polityki wobec Tybetu
1 czerwca 2009, International Campaign for Tibet
Raport odzwierciedla żądania większej odpowiedzialności ze strony państwa i Partii.
Odważny i zaskakujący nowy raport grupy chińskich uczonych z Pekinu podważa oficjalne stanowisko władz twierdzących, że to Dalajlama „wzniecił” protesty, które wybuchły w Tybecie w marcu 2008 i przedstawia zasadnicze wady polityki rządu Chińskiej Republiki Ludowej wobec Tybetu. Raport, przetłumaczony poniżej na angielski przez ICT, jest pierwszą tego rodzaju analizą przeprowadzoną w Chinach i ukazał się w okresie nasilonych represji w Tybecie, gdy stanowisko rządu chińskiego wobec Dalajlamy staje się coraz bardziej agresywne i nieustępliwe.
Raport, który został zamieszczony w Internecie 12 maja 2009, do tej pory był dostępny jedynie w języku chińskim i jest mało prawdopodobne, aby był publicznie rozpowszechniany w Chinach. Jest on rezultatem trwających miesiąc badań przeprowadzonych przez pekińską organizację prawniczą i zespół doradców pod nazwą Gongmen (Otwarta Inicjatywa Konstytucyjna). Autorzy raportu, z których kilku jest absolwentami prestiżowej Bejing University Law School, stwierdzają w podsumowaniu, że chińskie strategie mające na celu zapewnienie „stabilności” w Tybecie zawiodły, a chińska kampania propagandowa spowodowała podziały i dalsze zwiększenie napięcia.
Specjalny Wysłannik Jego Świątobliwości Dalajlamy Lodi Gyari Gyaltsen powiedział: „Z zadowoleniem przyjmujemy to, że grupa chińskich akademików podjęła się przeprowadzenia niezależnych badań okoliczności, które doprowadziły do demonstracji w Tybecie na wiosnę 2008 roku. Mamy nadzieję, że znajdą oni poparcie w Chinach, w tym również wśród członków rządu ChRL, i że pomoże nam to wypracować wspólnie prawdziwe rozwiązanie dla Tybetu.”
Od momentu wybuchu protestów przeciwko rządom chińskim na płaskowyżu tybetańskim w marcu zeszłego rok, represje wobec Tybetańczyków nasiliły się w sposób dramatyczny a rząd chiński zaostrzył swoje stanowisko wobec Tybetu i Dalajlamy twierdząc, że protesty zostały wszczęte i zaplanowane przez „wrogie siły zagraniczne” i „klikę Dalaja”. Oparty na badaniach przeprowadzonych w terenie przez naukowców, którzy pojechali do Lhasy i tybetańskiego regionu prowincji Gansu, raport Otwartej Inicjatywy Konstytucyjnej odnosi się krytycznie do oficjalnego stanowiska władz chińskich i wydaje się być skierowany bezpośrednio do decydentów, zalecając im nowe, alternatywne podejście do kwestii tybetańskiej.
Autorzy raportu stwierdzają:, „Mimo, że badania przeprowadzane były zaledwie przez miesiąc, mogliśmy bez cienia wątpliwości wyczuć powszechne niezadowolenie i gniew kryjące się za incydentami [z protestów z wiosny 2008] i złożoność ich przyczyn społecznych. Incydent 3.14 [14 marca 2008, gdy protestujący w Lhasie uciekli się do przemocy] można zinterpretować jako reakcję społeczności i poszczególnych jednostek na stres związany z różnorodnymi zmianami, jakie zaszły w ich życiu na przestrzeni kilku ostatnich dziesięcioleci. Wydaje się to niemożliwe do zrozumienia, lecz wynika z tego, że żądania protestujących były uzasadnione i jest to dokładnie to, z czego powinniśmy zdać sobie sprawę i nad czym musimy się zastanowić.”
Tybetański uczony Tseten Wangchuk, Senior Research Fellow Uniwersytetu Virginia w Stanach Zjednoczonych, powiedział: „Raport ten jest bardzo znaczący, ponieważ po raz pierwszy w Chinach ukazuje konkretne problemy chińskiej polityki wobec Tybetu i stanowi wyzwanie dla rządu, który kontynuuje w Tybecie politykę represji. Jest on również ważną oznaką postępowych poglądów w Chinach – ci uczeni nie są osamotnieni. Jakkolwiek po raz pierwszy przeprowadzono, a następnie rozpowszechniono w Internecie kompletne badanie przyczyn protestów, to poglądy te odzwierciedlają inne krytyczne opinie dotyczące chińskiej polityki w Tybecie, podzielane przez wielu ludzi w Chinach. Rządowi coraz trudniej będzie je ignorować.”
Autorzy raportu rozmawiali z wieloma Tybetańczykami i Chińczykami. Cytują oni Babę Phuntso Wangye – założyciela Tybetańskiej Partii Komunistycznej, osobę bardzo ważną dla stosunków Chińsko-Tybetańskich, który w późniejszym okresie napisał list do Hu Jintao, zachęcając go do podjęcia dialogu z Dalajlamą. Baba Phuntso Wangye powiedział: ”Wykorzystują oni [urzędnicy rzadowi] każdą sposobność, aby zagrać kartą „tworzenia podziałów”. Nie są zdolni do przyznania się do własnych błędów i zamiast tego przerzucają całą odpowiedzialność na ‘wrogie siły zagraniczne’.”
Autorzy stwierdzają, że jednym z czynników, jakie przyczyniły się do wybuchu protestów na wiosnę 2008, jest wysoki stopień marginalizacji wśród Tybetańczyków, będący rezultatem chińskiej polityki gospodarczej: „Mający obecnie miejsce gwałtowny proces modernizacji nie przyniósł zwykłym Tybetańczykom żadnych większych korzyści, w rzeczywistości stają się oni grupą społeczną coraz bardziej zmarginalizowaną.” Raport odnosi się także do pogłębiających się nierówności pomiędzy obszarami miejskimi a wiejskimi oraz zauważa brak kontroli władz nad ilością chińskich imigrantów napływających do tybetańskich miast i zmniejszenie znaczenia języka tybetańskiego, prowadzące do osłabienia pozycji Tybetańczyków.
Raport zauważa, że większość taksówkarzy w Lhasie to osoby narodowości innej niż tybetańska, prawie wszyscy właściciele biur podróży to przybysze z zewnątrz, stoiska z pamiątkami nie należą do Tybetańczyków i ogromne ilości Chińczyków pracują w biznesach i przemyśle turystycznym. Autorzy raportu przytaczają wypowiedź pochodzącego z Chin kierowcy taksówki, który powiedział:, „Kiedy kraj, do którego przywykłeś i kultura z którą się identyfikujesz, styl życia i religijność nagle zmieniają się w „nowoczesne miasto” w taki sposób, że nie możesz ich więcej rozpoznać; kiedy nie jesteś w stanie znaleźć pracy w swoim własnym kraju i widzisz, że masz nierówne szanse w porównaniu do przybyszy, a także kiedy zdajesz sobie sprawę, że twój system fundamentalnych wartości jest bezwzględnie zwalczany, wtedy nie jest trudno zrozumieć panikę Tybetańczyków i ich poczucie, że znaleźli się w sytuacji krytycznej.”
Tygodnik Time cytuje wypowiedź Xu Zhiyonga, naukowca specjalizującego się w zagadnieniach prawniczych, jednego z założycieli Otwartej Inicjatywy Konstytucyjnej, mówiącego o motywach, które skłoniły prawników do napisania raportu: „Chcemy pomóc społeczeństwu, chcemy pomóc w budowie rządów prawa. Chcemy być obiektywni. Na sprawy takie jak Tybet, prawa człowieka i tak dalej rząd chiński ma swój własny punkt widzenia, zagraniczne rządy i zagraniczne media również mają swój punkt widzenia. Lecz jest również ważne, aby przyjrzeć się tym problemom w sposób niezależny, bez żadnych uprzedzeń.” (Time, 26 maja, 2009) . Jeden z najważniejszych przywódców Chin, przewodniczący Stałego Komitetu Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych, Wu Bangguo, potwierdził znaczenie oficjalnej polityki w kwestii Tybetu, gdy powiedział przewodniczącej Kongresu USA Nancy Pelosi 27 maja, że wśród spraw, z którymi trzeba sobie poradzić w relacjach pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami, Tybet i Tajwan są dwoma „najważniejszymi i najbardziej drażliwymi”. (Xinhua, 27 maja, 2009).
Raport Otwartej Inicjatywy Konstytucyjnej jest bardzo wyważony, autorzy starannie dobierają słowa, przedstawiają swoje argumenty używając typowego dla chińskich nauk społecznych języka marksistowskiego i cytują często wyrażenia i słowa używane przez przywódców Chińskiej Partii Komunistycznej. Być może z powodu tej samej ostrożności i prawdopodobnie nie chcąc zrazić decydentów, raport ukazuje kwestię Tybetu, jako odnoszącą się jedynie do problemów związanych z polityką i zarządzaniem i nie zgłębia bardziej drażliwych politycznie spraw dotyczących wzajemnych relacji pomiędzy Tybetem a Chinami, ani też nie posuwa się do użycia pojęcia kolonializmu dla opisania sytuacji w Tybecie.
Autorze odnoszą się jednakże do „sprzeczności” zawartych w podejściu rządowym: „Szczególnie w czasach współczesnych, występują dwa problemy wpływające na sytuację społeczną w dwóch tybetańskich regionach Amdo i U-tsang [ Tybet centralny, mniej więcej odpowiednik obecnego Tybetańskiego Regionu Autonomicznego]: pierwszy jest problemem dotyczącym struktur systemów rządzących państwem, albo innymi słowy, procesu włączania tybetańskiej kultury regionalnej, jako społeczności regionalnej, w upolitycznione struktury systemów rządzących państwem, drugi problem dotyczy przystosowania wewnętrznych struktur społeczeństwa…..jak do tej pory problemy te nie zostały właściwie rozwiązane.”
Raport nie zawiera również omówienia roli Dalajlamy w relacji do narodu tybetańskiego, ani jego kluczowej roli w znalezieniu rozwiązania problemu tybetańskiego. Lojalność wobec Dalajlamy i żądania jego powrotu do Tybetu stanowiły podstawę w przeważającej mierze pokojowych protestów mających miejsce w zeszłym roku w Tybecie; Tybetańczycy ryzykowali życiem, aby zamanifestować swoje oddanie wobec niego, w opozycji do państwa chińskiego. W raporcie jest wiele niekonsekwencji, na przykład autorzy stwierdzają, że „W tybetańskim regionie Amdo regionalna autonomia etniczna jest zasadniczo realizowana, Tybetańczycy korzystają z prawa do bycia panami samych siebie,” podczas gdy duża część raportu wskazuje na uznanie przez autorów, że Prawo Regionalnej Autonomii Etnicznej [Regional Ethnic Autonomy Law] najwyraźniej nie zdołało zapewnić prawdziwej autonomii dla narodu tybetańskiego w ramach ChRL. Główną rekomendacją zawartą w raporcie jest stwierdzenie, że rząd powinien „wzmocnić nadzór nad lokalnymi strukturami władzy w celu skutecznego wprowadzania w życie polityki regionalnej autonomii etnicznej.”
Autorzy robią wyraźną aluzję do nowej „Tybetańskiej arystokracji”, czyli do rdzennych Tybetańczyków będących aktywistami partyjnymi i urzędnikami, mówiąc o ich „niskich zdolnościach administracyjnych i zacofanych poglądach na temat zarządzania”. Autorzy zauważają: „ ’Siły zagraniczne’ i ‘Niepodległość Tybetu’ są terminami używanymi przez wielu lokalnych urzędników, jako listek figowy, aby ukryć ich własne błędy w zarządzaniu i stłumić niezadowolenie społeczne.” Autorzy raportu obciążają również lokalnych urzędników winą za odwoływanie lub opóźnianie ważnych uroczystości religijnych w Tybecie pomimo, że niektórzy obserwatorzy zwrócą uwagę na to, iż działania te zgodne są z coraz bardziej agresywnym podejściem władz centralnych do tybetańskiej religii i kultury. Jest to sprawa drażliwa politycznie, ponieważ na niektórych obszarach ChRL zamieszkałych przez „mniejszości etniczne”, w tym na obszarach tybetańskich, niekompetencja wywodzących się z rdzennych mieszkańców lokalnych kadr, była i jest nadal używana jako usprawiedliwienie dla umieszczania większej liczby urzędników chińskich i tym samym dla przyspieszenia procesu asymilacji. Koncentracja na błędach lokalnych kadr partyjnych może być także strategicznym podejściem autorów, którzy być może chcieliby wywrzeć wpływ na rząd centralny. W swoich rekomendacjach autorzy jasno stwierdzają konieczność zaangażowania Tybetańczyków w lokalny system sprawowania władzy, priorytetowego potraktowania szkoleń i edukacji dla Tybetańczyków oraz prawidłowego wdrażania Prawa Regionalnej Autonomii Etnicznej. Jedną z najważniejszych kwestii poruszonych w raporcie jest sposób, w jaki napastliwa kampania propagandowa podsyciła antagonizmy pomiędzy Chińczykami a Tybetańczykami. Kwestia ta od momentu pojawienia się raportu w Internecie jest przedmiotem intensywnej dyskusji pomiędzy chińskimi a tybetańskimi blogerami. Autorzy raportu piszą: „Nadmierne nagłaśnianie „przemocy” zostało użyte w celu wyolbrzymienia skali incydentu 3.14, co z kolei doprowadziło do wzrostu wzajemnej niechęci pomiędzy przedstawicielami różnych grup etnicznych. Tego rodzaju akcje propagandowe mają na dłuższą metę ujemny wpływ na jedność etniczną. Fascynacja, jaką obywatele narodowości Han odczuwali wobec kultury tybetańskiej, zamieniły się w lęk i nienawiść do tybetańskiego ludu.”
Autorzy zauważają odrodzenie dumy związanej z tybetańską tożsamością kulturową wśród młodych Tybetańczyków. „W języku używanym przez ludzi starszych często słyszeliśmy słowa takie jak ‘aktyw’ lub „członek komuny’, wśród ludzi młodych było inaczej, tutaj często pojawiały się wyrażenia takie jak: ‘my Tybetańczycy’ albo ‘nasza narodowość.”
Tseten Wangchuk powiedział: “Ofensywa propagandowa po 14 marca 2008 stała się punktem zwrotnym w historii chińskiego nacjonalizmu. To, że Tybetańczycy poszukują swojej własnej tożsamości i wyrażają swoje poglądy, stanowi dla Chin wielkie wyzwanie. Ponieważ Chiny stają się coraz większą potęgą, wydawałoby się, że Tybetańczycy powinni odczuwać większą dumę z powodu bycia Chińczykami, ale tak się nie dzieje – są oni bardziej dumni z tego, że są Tybetańczykami. Chińska propaganda koncentruje się na pozytywnych zmianach, ‘demokratycznej reformie’, którą jak twierdzi, Chińczycy obdarzyli ‘zacofanych’ Tybetańczyków. Chińczycy są na to bardzo wrażliwi, lecz Tybetańczycy odczuwają takie podejście, jako obrazę i rozniecanie uprzedzeń.”
Raport kończy się serią szczegółowych zaleceń – badacze radzą przede wszystkim chińskiemu rządowi, aby „Szczerze wsłuchiwał się w głosy zwykłych Tybetańczyków i na bazie szacunku i chęci ochrony poszczególnych praw i interesów narodu tybetańskiego, dostosował swoją politykę i sposób myślenia na terenach tybetańskich tak, aby sformułować strategie rozwojowe, które byłyby odpowiednie dla specyfiki tych obszarów i które pozostawałyby w zgodzie z pragnieniami Tybetańczyków.
Chińscy intelektualiści otwarcie wypowiadają się na temat Tybetu.
Raport Otwartej Inicjatywy Konstytucyjnej jest reprezentatywny dla tej części chińskich intelektualistów, którzy w aktywny sposób poszukują przestrzeni politycznej i próbują nakłonić władze do większej odpowiedzialności. Podobne grupy skupiają niektórych z najwybitniejszych chińskich prawników i reprezentują trend, który doprowadził do powstania ruchu Karta 08. Próbują one sprzeciwiać się na drodze sądowej nadużyciom władzy dokonywanym przez Partię Komunistyczną i władze państwowe. Prawnicy ci podejmują się obrony w sprawach o delikatnej naturze politycznej, takich jak na przykład sprawa wysokiego rangą tybetańskiego duchownego oskarżonego, mimo braku wystarczających dowodów, o posiadanie broni i sprzeniewierzenie własności państwowej. ((www.savetibet.org/media-center/ict-news-reports/verdict-tibetan-lama-def…) W innym przypadku wystarczyła sama wizyta dwóch takich prawników u mnicha przebywającego w areszcie od sześciu miesięcy bez postawienia zarzutów, aby policja go zwolniła.
Partia zagroziła niedawno niektórym, najbardziej znaczącym z nich, że nie przedłuży im licencji na wykonywanie zawodu, jeśli nie wycofają się prowadzenia tego rodzaju spraw. („Doomsday for Chinese Human-Rights Lawyers?”, Leslie Hook, Wall Street Journal, 27 maja 2009). Inni zostali pobici i bezprawnie aresztowani przez policję. Jeden z najbardziej znanych spośród tych prawników, Gao Zhisheng, po wielu miesiącach nękania przez policję, w lutym tego roku zaginął bez wieści, zaś jego żona i dzieci uciekli do Stanów Zjednoczonych.
Xu Zhiong i Otwarta Inicjatywa Konstytucyjna, wraz z innymi prawnikami i obrońcami praw człowieka, są aktywnie zaangażowani w monitorowanie przestrzegania nowych Przepisów o Dostępie do Informacji Rządowych [Regulations on Open Government Information] , które weszły w życie w ChRL 1 maja 2008. Prawo to nakłada na organy administracji państwowej obowiązek, po spełnieniu pewnych warunków, publikowania informacji, które stworzyły lub otrzymały w trakcie wykonywania swoich obowiązków oraz udzielania informacji obywatelom, kiedy o to poproszą. Biorąc pod uwagę partyjny program politycznej kontroli, zdaniem analityków wydaje się mało prawdopodobne, aby pozwolono na to, by przepisy te zagroziły podstawom systemu politycznego. Pomimo to chińskie organizacje pozarządowe, zainteresowani prawnicy i naukowcy, w tym członkowie Otwartej Inicjatywy Konstytucyjnej, próbują przy użyciu tego prawa doprowadzić do stworzenia bardziej otwartego systemu rządzenia. (Human Rights in China report, http://support.savetibet.org/site/www.hrichina.org/public/contents/artic…).
Po wybuchu protestów w marcu zeszłego roku, ponad 30 najwybitniejszych chińskich intelektualistów, w tym pisarz Wang Lixiong, wydało petycję, która ukazała się na kilku chińskich stronach internetowych, zatytułowaną „Dwanaście sugestii w sprawie radzenia sobie z sytuacją w Tybecie”. Podpisane pod nią osoby wykazały się wielką odwagą, żądając od chińskiego rządu zaprzestania użycia siły w Tybecie i zaapelowały do Tybetańczyków o powstrzymywanie się od przemocy. Autorzy petycji zażądali również od chińskiego rządu przerwania agresywnej kampanii propagandowej oraz blokady informacyjnej: „Jednostronna propaganda oficjalnych chińskich mediów prowadzi do dalszego rozbudzenia wzajemnej wrogości pomiędzy różnymi grupami etnicznymi i pogorszenia i tak już napiętej sytuacji. Wpływa to niezwykle negatywnie na możliwość realizacji długoplanowego celu, jakim jest zapewnienie jedności narodowej.”
Wśród osób, które podpisały petycję, znajdują się chińscy pisarze: Wang Lixiong, Liu Xiaobo i Yu Jie, Profesor Ding Zilin z grupy nacisku Tiananmen Mothers, jak również inni uczeni, prawnicy i artyści.
Autorzy petycji stwierdzają, że język, jakiego chiński rząd używa mówiąc o Dalajlamie jest „nieodpowiedni do sytuacji i szkodzi wizerunkowi chińskiego rządu” oraz „Ponieważ rząd chiński jest zobowiązany do integracji ze społecznością międzynarodową, uważamy, iż powinien on prezentować styl rządzenia zgodny ze standardami nowoczesnej cywilizacji.”
Wpływowy felietonista i zastępca redaktora naczelnego Southern Metropolis Weekly, Chang Ping, został w zeszłym roku zwolniony, po tym jak napisał artykuł na temat sposobu, w jaki cenzura uniemożliwia zgodne z prawdą przedstawienie wydarzeń w Tybecie. W opublikowanym w kwietniu 2008 artykule zatytułowanym: „Jak dowiedzieć się prawdy o wydarzeniach w Lhasie?”, Chang Ping zachęca swoich czytelników do zastanowienia się nad brakiem wolności prasy w Chinach, zamiast oskarżania zachodnich mediów o kierowanie się uprzedzeniami. (http://chinadigitaltimes.net/2008/05/chang-ping-i-am-ashamed-of-self-cen… ) Chang Ping został nazwany przez felietonistę Beijing Evening News “rozsiewaczem nieprawdziwych pogłosek.”.
Nowy raport Otwartej Inicjatywy Konstytucyjnej jest pierwszym raportem badawczym dotyczącym zeszłorocznych protestów i sytuacji w Tybecie, opartym na pracy w terenie i analizie rezultatów. Pełny tekst raportu w języku chińskim dostępny jest pod adresem: https://docs.google.com/Doc?id=df4nrxxq_91ctcf6sck, przekład angielski można przeczytać dalej.
Tłumaczenie: J.S
źródło: www.savetibet.org więcej informacji: www.savetibet.org