Strona Główna » Aktualności » Dalajlama przewodniczy modlitwom na Tajwanie

Dalajlama przewodniczy modlitwom na Tajwanie

Wtorek, 1 września 2009

6 września 2009
Tybetański przywódca religijny Dalajlama pokazuje swoim wyznawcom, aby usiedli w czasie ceremonii religijnej dla osób, które przetrwały tajfun Morakot i jego ofiar (AP Photo/Chiang Ying-ying)

Kaohsiung, Tajwan, 1 września 2009 (BBC) – Tybetański przywódca duchowy, Dalajlama poprowadził w południowym Tajwanie ceremonię modlitewną dla upamiętnienia ofiar niedawnego tajfunu.

Było to pierwsze duże publiczne wystąpienie Dalajlamy podczas rozpoczętej w niedzielę wizyty na wyspie.

Dalajlama określił swoją wizytę, jako niepolityczną, lecz mimo to została ona potępiona przez Chiny.

Podobno strona chińska wstrzymała przyjazd kilku delegacji do Tajwanu. W ostatnim czasie relacje pomiędzy Pekinem a Taipei poprawiały się.

Chiny uważają Dalajlamę za niebezpiecznego separatystę dążącego do niepodległości Tybetu i często krytykują jego oficjalne wizyty zagraniczne.

Podróż do Tajwanu jest szczególnie drażliwa, ponieważ Chiny uważają wyspę, podobnie jak Tybet, za część chińskiego terytorium.

Upamiętnienie zmarłych

Około 20 000 osób zebrało się we wtorek na stadionie w mieście Kaohsiung na południu wyspy, aby spotkać się z Dalajlamą.

Zgodnie z relacją korespondentki BBC w Tajwanie Cindy Sui część z tych osób to buddyści tybetańscy z całego kraju, ale w wydarzeniu wzięło również udział wiele ofiar tajfunu.

74-letni mnich powiedział, że dzieli smutek tych, którzy utracili swoich bliskich w czasie tajfunu, który uderzył na Tajwan 7 sierpnia i spowodował śmierć lub zaginięcie ponad sześciuset osób.

Ludzie modlili się i recytowali teksty religijne wraz z Dalajlamą, który w pewnym momencie zażartował: „Ja recytuję po tybetańsku, a wy będziecie recytować po mandaryńsku, to zabrzmi jak kompletny chaos.”

Według naszej korespondentki nikt z obecnych na stadionie w Kaoshiungu, nie myślał o polityce. Ludzie byli po prostu bardzo spragnieni duchowego przesłania, które chciał im przekazać Dalajlama.

Lecz wizyta ta spowodowała niewątpliwie napięcie w relacjach pomiędzy Pekinem a Taipei.

W niedzielę Chińskie Biuro ds.Tajwanu wydało oświadczenie mówiące, że wizyta Dalajlamy „będzie miała negatywny wpływ stosunki pomiędzy Chinami kontynentalnymi a Tajwanem.”

Rzecznik rzadzącej na Tajwanie partii Kuomintang (KMT) Chen Shu-rong, powiedziała reporterom, że wysoki rangą funkcjonariusz Partii Komunistycznej odwołał już swoją wizytę na Tajwanie i chińska delegacja nie weźmie udziału w sobotnim otwarciu Olimpiady Osób Niesłyszacych.

Pani Chen powiedziała Associated Press, że nie może potwierdzić, iż działania te zostały podjęte przez stronę chińską w reakcji na wizytę Dalajlamy, ale „nie możemy wykluczyć takiej możliwości”.

Brak wyboru

Niezależnie od wizyty Dalajlamy, tajwańska partia KMT w ostatnich miesiącach zacieśniała więzy z Chinami.

Rząd chiński uważa administrację prezydenta Ma Ying-jeou za o wiele łatwiejszego partnera do rozmów w porównaniu do poprzedniego pro-niepodległościowego przywództwa.

Lecz według naszego korespondenta, prezydent Ma nie miał wyboru, gdy partia opozycyjna zaprosiła Dalajlamę na modlitwy za ofiary tajfunu.

Jego rząd został oskarżony o zbyt wolną i mało skuteczną reakcję w obliczu tajfunu, więc nie mógł pozwolić sobie na dalsze niepopularne działania.

źródło: www.dalailama.com więcej informacji: www.dalailama.com