Dalajlama jest optymistą w kwestii autonomii dla Tybetu
10 stycznia 2010
Tybetański przywódca duchowy Dalajlama podczas wykładu zatytułowanego: „Sztuka szczęścia” w Kalkucie 10 stycznia 2010 roku (Reuters)
Kalkuta, Wschodni Bengal, Indie, 10 stycznia 2010 (IBNS) – Mieszkający na emigracji przywódca tybetański powiedział w niedzielę, że pomimo arbitralności władz chińskich oraz ich determinacji w dążeniu do zdławienia tybetańskiego ruchu na rzecz autonomii, jest optymistą w kwestii ostatecznego rezultatu walki o prawo Tybetańczyków do samostanowienia.
„Duch tybetański jest bardzo mocny i ogólnie rzecz biorąc sądzę, że sytuacja naprawdę się zmienia. Jestem głęboko przekonany, że ponad miliard ludzi w Chinach ma prawo do poznania prawdy,” powiedział wyrażając nadzieję i zarazem krytykując chińskie władze.
Jak donoszą media, tybetański filmowiec został skazany przez chińskie władze na 6 lat więzienia za zrobienie filmu dokumentalnego o sytuacji w Tybecie, w którym zwykli Tybetańczycy wychwalali Dalajlamę.
Dalajlama powiedział, że znajomość faktów i przejrzystość są w kwestii tybetańskiej niezwykle ważne. Stwierdził również, iż nadzieję i wiarę daje mu wzrastające poparcie dla sprawy tybetańskiej wśród chińskich pisarzy i artystów, którzy coraz bardziej interesują się tybetańską religią i kulturą. (…)
Dalajlama wygłosił wykład na temat „Sztuki szczęścia” podczas ceremonii wręczenia nagrody przyznanej przez Ladies Study Group Charitable Trust dla zlokalizowanej w Kalkucie organizacji pozarządowej Disha za pracę edukacyjną wśród dzieci społecznie upośledzonych. Dalajlama osobiście wręczył nagrodę przedstawicielom organizacji.
Jak zwykle spontaniczny i tryskający humorem Dalajlama powiedział, że jeśli naprawdę chcemy pogłębiać nasza praktykę duchową, to budowanie szpitali i szkół powinno być dla nas ważniejsze od budowania świątyń.
„Nauki Buddy są ważniejsze od jego posągów,” powiedział.
Dodał, że „Indie powinny doceniać swój ponad 1000-letni dorobek i nie zaniedbywać go. Gdziekolwiek się udaję, jestem ambasadorem Indii i moim celem jest rozprzestrzenianie indyjskiego posłania o harmonii pomiędzy różnymi religiami.”
Dalajlama powiedział również, że indyjskie ideały ahimsy (niestosowania przemocy) i karuny (współczucia i dobroci), są dokładnie tym, czego wszyscy potrzebujemy, jeśli chcemy dążyć do szczęścia.
„Indie są naszym guru (nauczycielem) a my jesteśmy chela (uczniami).”
Dalajlama stwierdził dalej, ze szczęście pochodzi z serca, z wnętrza i nie mogą go zapewnić pieniądze, władza, ani nawet wiedza.
„Budda mówi, że prawdziwe szczęście znajduje się w twoim wnętrzu,” powiedział.
Dalajlama poprosił wszystkich o przeciwstawianie się siłom zazdrości i nienawiści oraz zachęcał do pracy na rzecz biednych i pokrzywdzonych.
Tłumaczenie: J.S
źródło: www.dalailama.com więcej informacji: www.dalailama.com