Ponad 10 000 osób wzięło udział w wykładzie publicznym Jego Świątobliwości Dalajlamy
12 kwietnia 2010
Jego Świątobliwość Dalajlama wita publiczność podczas wykładu publicznego w Zurychu. ((Photo courtesy/Manuel Bauer)
Zurych Szwajcaria, 12 kwietnia 2010 – Ponad 10 000 osób wypełniło wczoraj po południu największą salę w Zurychu – Hallenstadion, aby wysłuchać wykładu Jego Świątobliwości Dalajlamy zatytułowanego: „Powszechna odpowiedzialność a gospodarka”. Wydarzenie rozpoczęło się od tybetańskiej pieśni, odśpiewanej przed Jego Świątobliwością i publicznością przez dzieci ze szkoły tybetańskiej.
Po wykładzie Jego Świątobliwość odpowiedział na kilka pytań. W odpowiedzi na pytanie dotyczące obecnej sytuacji w Tybecie, Jego Świątobliwość powiedział: „Nie dążymy do rozwiązania, w którym jedna ze stron byłaby zwycięzcą a druga przegranym. Poszukujemy poprzez dialog rozwiązania korzystnego dla wszystkich.”
Jego Świątobliwość dodał, że w życiu społecznym i politycznym Chin niezbędna jest przejrzystość i jawność, gdyż miliard mieszkających w tym kraju ma prawo do poznania prawdy i formułowania własnych opinii na podstawie faktów.
Po wykładzie publicznym Jego Świątobliwość Dalajlama, Przewodniczący Tybetańskiego Parlamentu na Wychodźstwie Penpa Tsering oraz Kalon Tripa Samdhong Rinpocze zwrócili się do Społeczności Tybetańskiej w Szwajcarii i Liechtensteinie. Obecni byli przewodniczący i vice-przewodniczący społeczności tybetańskich z całej Europy. Na spotkaniu obecnych było w sumie ponad 4 000 Tybetańczyków.
Na początku Jego Świątobliwość Dalajlama powiedział, że bez wątpienia jest to największe zgromadzenie Tybetańczyków w Szwajcarii. Pogratulował Tybetańczykom zachowania tybetańskiego stylu życia w Szwajcarii i wyraził swoją wdzięczność dla starszego pokolenia, które pomogło młodszej generacji w utrzymaniu religijnej, kulturowej i językowej narodowej tożsamości tybetańskiej. Podkreślił również wagę łączenia zobowiązań zawodowych ze służbą publiczną.
Jego Świątobliwość powiedział, że nie powinniśmy zapominać o tym, iż powód, dla którego znaleźliśmy się na uchodźstwie jest wciąż aktualny. „Sytuacja w obliczu której stoją nasi rodacy w Tybecie jest bardzo poważna i niebezpieczna. Mają oni wielkie oczekiwania w stosunku do nas mieszkających na emigracji. Nie wolno nam o tym zapomnieć,” – powiedział Jego Świątobliwość.
Jego Świątobliwość dodał, że nie zostaliśmy uchodźcami na skutek wojny domowej lub jakiejś klęski żywiołowej, lecz dlatego, że do Tybetu przybył nowy, nieproszony gość.
„Dopóki nie umrzemy, będziemy Tybetańczykami.” – powiedział Jego Świątobliwość.
Tłumaczenie: J.S
źródło: www.dalailama.com więcej informacji: www.dalailama.com