Powszechna Odpowiedzialność a Środowisko Wewnętrzne
J.Ś. DalajlamaZapis wystąpienia na Parlamentarnym Szczycie Ziemi (Global Forum) Konferencji nt. Środowiska i Rozwoju Narodów Zjednoczonych (UNCED), Rio de Janeiro, Brazylia, 6 czerwca 1992
Po pierwsze, myślę zawsze, że bardzo ważne jest, aby uważać samego siebie za pojedynczą istotę ludzką lub jednego z członków wielkiej ludzkiej rodziny. Ponieważ każdy człowiek jest zasadniczo taki sam, niezależnie od kultury, religii, narodowości czy rasy.
Oznacza to, że każdy ma prawo do szczęścia i do przezwyciężenia cierpienia. Ostatecznie głównym celem naszego życia, jak sądzę, jest szczęście. Prawo do niego przysługuje nam z urodzenia.
Następnie, z powodu zmieniającej się obecnie sytuacji, realizacja jedności wszystkich istot ludzkich stała się bardzo ważna. W starożytności, jeśli ktoś reprezentował ten punkt widzenia, to dobrze, jeśli nie – nie miało to większego znaczenia. Lecz obecnie, teraz, w rzeczywistości w jakiej żyjemy, niezależnie od tego, czy się nam to podoba, czy też nie, każdy kryzys jest zasadniczo związany z kryzysem globalnym. Tak więc mówienie o moim narodzie, moim kontynencie, mojej rodzinie, mojej religii, mojej tradycji stało się nieaktualne. Dlatego istnieje naprawdę pilna potrzeba posiadania poczucia Powszechnej Odpowiedzialności i zmiany naszego Środowiska Wewnętrznego.
Uważam to za podstawę naszej pozytywnej motywacji. Motywacja i determinacja są siłami sprawczymi każdego ludzkiego działania.
Nasza motywacja powinna być przede wszystkim prosta i szczera. Jeśli nasza motywacja jest naprawdę szczera i podejmujemy próbę, nie ma znaczenia czy osiągniemy cel, czy też nie. W końcu, nawet jeśli nie uda nam się osiągnąć naszego celu, nie będziemy żałować włożonego wysiłku. Jeśli zaś nasza motywacja nie jest szczera, nawet jeśli cel zostanie osiągnięty, nie będziemy czuli szczęścia ani głębokiej wewnętrznej satysfakcji. Tak więc motywacja jest bardzo ważna.
Zatem to, czy rezultaty jakiegokolwiek ludzkiego działania będą pozytywne, czy negatywne, zależy w dużej mierze od motywacji. Jeśli motywacja jest szczera, wtedy każde ludzkie działanie może być pozytywne – w tym działalność polityczna. Jeśli nasza motywacja jest niewłaściwa, nieczysta – nawet religia staje się brudna.
Tak więc wszystko zależy ostatecznie od właściwej motywacji. Moim zdaniem, bardzo ważna jest niewzruszona determinacja wynikająca z autentycznego poczucia bycia członkiem jednej wielkiej rodziny ludzkiej lub z poczucia Powszechnej Odpowiedzialności opartej na współczuciu i ludzkiej sympatii. To jest właściwe podejście mentalne. Nasz cel może wcale nie być łatwy do osiągnięcia – może to zająć dużo czasu i możemy napotkać wiele przeszkód. Myślę, że musimy zdawać sobie z tego sprawę już od samego początku. Jeśli ktoś oczekuje, że szybko osiągniemy nasz cel, nasza praca będzie łatwa i wszyscy będą nam pomagać, ponieważ nasza motywacja jest dobra, to nie jest to właściwe nastawienie. Świat niestety nie jest czysty, istnieje wiele negatywnych sił.
Od 33 lat mówię moim współrodakom – Tybetańczykom, że powinniśmy mieć nadzieję na najlepsze, ale jednocześnie z optymizmem przygotowywać się na najgorsze.
Optymistyczne nastawienie jest kluczem do sukcesu. Od samego początku, jeśli utrzymujesz negatywne nastawienie, może to uniemożliwić osiągnięcie nawet drobnych sukcesów. Tak więc jest bardzo ważne, aby przez cały czas pozostawać optymistą.
Jak wcześniej wspomniałem, wiele rodzajów aktywności ludzkiej, takich jak religia, polityka, technologia, nauka i prawo ma z założenia służyć poprawie i szczęściu ludzkości. Z powodu doświadczeń z przeszłości wielu ludzi uważa, że polityka jest czymś brudnym. Jest to również błędnym założeniem. W krajach demokratycznych stosujących demokrację w sposób skuteczny, czy się nam to podoba czy nie, muszą być partie polityczne. W tych warunkach pozostawanie z dala od polityki tylko po to, aby krytykować, narzekać i żywić urazę, nie jest mądrym sposobem postępowania.
Na przykład, w dziedzinie religii również zdarzają się nadużycia. W imię dobra ludzkości, a także w imię religii odbywa się czasem wyzysk i są popełniane nadużycia. W jaki sposób możesz to zmienić siedząc tylko z boku? Jeśli tylko krytykujesz, nie odniesie to zbyt wielkiego skutku. Wejdź w to i próbuj zmieniać rzeczy od środka. To jest właściwa droga.
Chciałbym pochwalić trochę organizacje pozarządowe. Zasadniczo każdy człowiek jest odpowiedzialny za pożytek i dobro ludzkości oraz naszej planety, ponieważ ta planeta jest naszym jedynym domem. Nie mamy innego schronienia. Dlatego na każdym z nas spoczywa odpowiedzialność za troskę nie tylko o inne istoty ludzkie, lecz również za owady, rośliny, zwierzęta i samą planetę.
Inicjatywa musi wypływać od jednostek. Lecz aby móc rzeczywiście wpłynąć na sytuację, konieczne jest połączenie indywidualnych wysiłków w ramach rozmaitych organizacji. Tak więc te rozmaite organizacje są bardzo ważne. Sądzę, że działania na poziomie rządowym rozmijają się czasami z deklarowanym celem i nie spełniają rzeczywistych potrzeb.
Dzieje się tak z powodu pewnych zasad i strategii politycznych, a czasami ponieważ wybrani w wyborach przywódcy martwią się głównie o to, aby być wybranymi ponownie.
Organizacje pozarządowe mają więcej wolności i możliwości, więc w wielu dziedzinach możecie zrobić więcej, a także występować z nowymi pomysłami, nowymi działaniami, w tym także z działaniami eksperymentalnymi. Jeśli okaże się to czymś znaczącym, rząd pójdzie za waszym przykładem. Było już trochę tego rodzaju przypadków. Tak więc organizacje pozarządowe mają wyjątkowe możliwości przyczyniania się do pozytywnych zmian dla dobra ludzkości i naszej planety. Macie już swój udział w wielu z nich i mam nadzieję, że będziecie kontynuować swoją ważną pracę na zasadach pełnej współpracy, z zaufaniem i determinacją.
Następna ważna sprawa – istnieje podział pomiędzy Wschodem a Zachodem, głównie z powodów ekonomicznych. Ta przepaść pomiędzy bogatymi a biednymi, prędzej czy później, stanie się źródłem problemów również dla narodów bogatszych. Więc musimy znajdować sposoby i środki, aby ją zmniejszyć. W tej sprawie obie strony powinny odbyć rzetelną dyskusję, bardziej w duchu troski o cały nasz świat, nie zaś jedynie o mój naród lub mój kontynent. Leży to w naszym wspólnym interesie dotyczącym naszej wspólnej przyszłości.
Jeśli jedna strona przyjmuje nastawienie defensywne lub druga tylko skarży się i krytykuje, nie wynika z tego nic dobrego. Spotkajcie się i myślcie w kategoriach jednego świata. Obie strony należą do tego samego świata. Z tym nastawieniem można wiele osiągnąć.
Jeszcze jedna ważna rzecz gdy mówimy o przepaści pomiędzy bogatymi a biednymi narodami. Nie ma powodu, aby zaniedbywać swoje własne społeczności. Istnieją kraje – takie jak Indie i Brazylia, gdzie w ramach jednego narodu istnieje ogromna przepaść pomiędzy bogatymi a biednymi ludźmi. Sytuacja tam jest więc niezwykle żałosna. Jest ona również niezwykle poważna i niebezpieczna.
Pozostało obecnie tylko jedno supermocarstwo. W zeszłym roku, tuż po upadku bloku sowieckiego, kiedy wracałem z Europy do Indii, na pokładzie samolotu spotkałem wysokiego rangą urzędnika z jednego z krajów afrykańskich. Mieliśmy możliwość porozmawiania przez kilka minut. Wyraziłem opinię, że ostatnie zmiany na świecie są bardzo pozytywne i niosą za sobą wielką nadzieję; przestało istnieć zagrożenie zagładą nuklearną. Spodziewałem się, że jego odpowiedź będzie równie pozytywna. Lecz zamiast tego, przedstawił on inną możliwość. Przedtem były dwa supermocarstwa, więc Trzeci Świat jakoś dawał sobie radę pomiędzy nimi dwoma. Teraz jest tylko jedno mocarstwo, więc jest więcej powodów do obaw i niepokoju.
Nie wiemy, jaka czeka nas przyszłość. Myślę i czuję, że jest to naprawdę godne pożałowania. Powodem tego nie jest amerykański system oparty na swobodzie, demokracji i wolności, lecz amerykańskie siły zbrojne. Być może ma z tym również związek potęga ekonomiczna.
Wkrótce po wybuchu wojny w zatoce powziąłem rodzaj zobowiązania, czy też postanowienia, że resztę mojego życia poświęcę sprawie demilitaryzacji tej planety.
Usłyszałem wczoraj w BBC, że osiemnastu milionom ludzi w Afryce grozi głód. Oczywiście jedną z bezpośrednich przyczyn jest susza, lecz inną przyczyną jest tocząca się tam w ostatnich latach wojna domowa. Dużo pieniędzy jest wydawanych na broń i rolnictwo zostało zaniedbane. Wszystkie te godne pożałowania doświadczenia są przede wszystkim związane z bronią. Organizacje wojskowe i wojna są częścią ludzkiej historii lecz sądzę, że świat w którym żyjemy obecnie, jest zupełnie inny i musimy teraz odkryć jakieś nowe sposoby myślenia. Przecież mamy naszą cudowną ludzką inteligencję, która z pewnością nie jest po to, aby służyć zniszczeniu. Jeśli używamy naszej inteligencji dla destrukcji, jest to naprawdę godne pożałowania.
Wyraziłem kiedyś opinię, że za najgorsze wydarzenie naszego wieku uważam Rewolucję Październikową w Rosji, ponieważ w jej trakcie i później, w celu utrzymania nowego systemu, zostało przelane tak wiele krwi. Jakkolwiek żywię głęboką sympatię do oryginalnego marksizmu, z powodu sposobu w jaki rewolucja została przeprowadzona i jej dalszego rozwoju, rezultat był straszny.
W pewnym okresie czasu broń, a szczególnie broń nuklearna, miała jakieś, do pewnego stopnia, działanie pozytywne, które nazywamy odstraszaniem. Teraz Mur Berliński runął i rozpadło się Radzieckie Komunistyczne Imperium. Pozostały jedynie komunistyczne Chiny.
Nie ma już zagrożenia komunizmem, więc myślę, że broń nuklearna spełniła swoje zadanie.
Nadszedł teraz czas pożegnania z tą przerażającą bronią. Nie potrzebujemy jej już więcej.
Kiedy jesteśmy poważnie chorzy potrzebujemy lekarstwa, czasami nawet lekarstwa, które jest samo w sobie trucizną. Lecz gdy tylko wyzdrowiejemy, te trujące lekarstwa muszą zostać wyrzucone z naszego domu. Trzymanie ich jest naprawdę niebezpieczne.
Nadszedł teraz całkiem sprzyjający czas i powinniśmy myśleć poważnie. Przede wszystkim powinniśmy wyeliminować broń nuklearną i biologiczną. Następnie powinniśmy pomyśleć poważnie o samej idei wojny i organizacji militarnych. Ostatnia propozycja Chin dotycząca zupełnego zakazu broni nuklearnej jest dobra; to, czy oni sami tego przestrzegają, to osobne pytanie. Przeprowadzili ostatnio próbę atomową. To okropne.
Podczas jednego z moich wywiadów dla telewizji niemieckiej, jedno z przekazanych mi na piśmie pytań dotyczyło tego, że ludzie zachodu bardzo boją się śmierci, zaś ludzie wschodu nie boją się śmierci. Dlaczego tak jest? Powiedziałem dziennikarzowi przeprowadzającemu wywiad, że moim zdaniem jest zupełnie na odwrót. Wy – ludzie zachodu kochacie wojnę, kochacie te potworne bronie. Te bronie zabijają, wojna oznacza śmierć i jest to śmierć naturalna. To okropne i wydaje się, że nie boicie się śmierci! My – Tybetańczycy, w naszych czasach, uważaliśmy żołnierzy i wojsko za coś negatywnego.
Oznacza to, że bardziej boimy się śmierci!
Więc uważam, że idea budowania instalacji wojskowych w imię obrony jest niewłaściwa.
Uważam instalacje wojskowe za najgorszy, choć zalegalizowany, rodzaj łamania praw człowieka. Jednocześnie myślę, że to prawda, że wśród pięciu miliardów ludzi zawsze będą tacy, którzy będą sprawiać kłopoty. Również w przyszłości wspólnota światowa nigdy nie będzie społecznością w stu procentach doskonałą. Stąd konieczne są także środki przeciwdziałania. Podczas Wojny w Zatoce główna siła pochodziła z Ameryki. Z powodu sytuacji na świecie powstał już system sił międzynarodowych. W przyszłości policja i siły militarne powinny być tworzone na zasadzie równouprawnienia, bez względu na wielkość narodu. Siły te powinny być kontrolowane przez wspólne przywództwo na szczeblu międzynarodowym. Będą one mogły być zmobilizowane gdziekolwiek na świecie. Jeśli to osiągniemy, nie będzie już więcej pełnych przemocy konfliktów pomiędzy narodami, ani wojen domowych. Z drugiej strony, zaoszczędzimy dużo pieniędzy, a także zaoszczędzimy sobie wiele zniszczenia. Tak więc atmosfera strachu na świecie może zostać do pewnego stopnia zredukowana.
Nawet jeśli zastosujemy wszelkie możliwe środki zaradcze, aby ocalić naszą planetę, nie będzie to możliwe z powodu populacji. Według naukowców, jeśli obecne tempo wzrostu populacji będzie się utrzymywać, stanowi to prawdziwe zagrożenie i sytuacja każdego dnia staje się coraz bardziej poważna.
Oczywiście jako mnich buddyjski uważam życie ludzkie za coś niezwykle cennego, prawie jak klejnot. Tak więc z tego punktu widzenia kontrola ludzkich urodzin jest czymś niewłaściwym. To jest przypadek jednostkowy. Jeśli spojrzymy całościowo, wtedy staje się oczywiste, że z powodu wielkości populacji, w końcu ta planeta nie będzie w stanie w wystarczający sposób zaspokoić potrzeb istot ludzkich. Więc pytanie to nie dotyczy jednej, czy dwóch istot ludzkich, lecz cierpienia całej ludzkości oraz innych gatunków.
Tak więc, również z buddyjskiego punktu widzenia, naprawdę warto o tym pomyśleć, potraktować to poważne i wprowadzić kontrolę urodzin.